08 lipca 2010 przez admin

3 Komentarze

Pomoc tego dziecka

Pomoc tego dziecka

Vicki Dalia

W skrócie

Virginia, lipiec 2010

Vicki Dalia jest matką osiemnastu dzieci, osiem z nich zostały przyjęte. Ona również prowadzi rodzinny biznes i sierociniec non-profit w Gwatemali. Widzi Pan rękę przewodnią jej pracy pomocy dzieciom. W tym wywiadzie, Vicki mówi prób i nagrodach ustalenia sierociniec i oferuje pomocne spojrzenie na rodzicielstwo i życie ewangeliczne życie skoncentrowane.

Jak odkryć Kościół?

Ja i mój mąż był żonaty tylko na krótką chwilę. Był mój drugi mąż, a ja miałem dziewięć-letniego syna z pierwszego małżeństwa. A potem bardzo szybko miał jedno dziecko, a potem drugie dziecko razem, zaledwie czternaście miesięcy od siebie. Postanowiłem Potrzebowałem pomocnika matki do pomocy z dwóch najmłodszych. I wiedziałem, nasz ślub był w tarapatach. Walczyliśmy wiele. Zdarzyło nam się przenieść do dzielnicy, która była jedną przecznicę od centrum palika, gdzie często odjąć misjonarze. I pomocnik matki wynająłem był członkiem Kościoła. Byliśmy pod wrażeniem jej rodziny. Mój syn, który był wtedy jedenaście, i zacząłem brać się do dyskusji. I zostaliśmy ochrzczeni sześć miesięcy później, a następnie mój mąż przyjął chrzest rok później. Że miał trzydzieści jeden lat temu.

Jak było przejście do Kościoła?

Cóż, mój mąż wychował się katolikiem, Dorastałam w Kościele Baptystów. Żaden z nas poszedł do kościoła już od jakiegoś czasu. Byliśmy hipisami, a my mieszka hippie stylu życia, który tak naprawdę nie stanowić podstawy do dobrego małżeństwa. I nagle mieliśmy troje dzieci, ale nasze małżeństwo nie było mocne. Nasze członkostwo w Kościele zadowolony zarówno nasze potrzeby fundacji religijnych, jak również element rodziny, co potrzebne, aby wzmocnić nasze małżeństwo.

Mieliśmy pięć dzieci w sześć lat. Oboje mieliśmy dużo bagażu przywieźliśmy z nas z naszych rodzin pochodzenia. Mimo, że poszliśmy do kościoła i byliśmy głównie aktywne, zajęło nam siedem lat od kiedy zostali ochrzczeni, aby kiedy zamknięto w świątyni. Tak było w toku. Ale zostaliśmy świątynia polecam posiadaczom teraz przez długi czas. Nasze piąte dziecko jest na misji.

Jak to się stało, aby przyjąć ośmioro dzieci?

Mój mąż i ja mieliśmy osiem z urodzenia, a ja miałem mojego syna z pierwszego małżeństwa, którego mój mąż przyjęty. Więc to było dla nas dziewięcioro dzieci. I miał czterdzieści jeden lat, a lekarze powiedzieli mi, że nie będę mieć więcej dzieci wrodzone. Ale czuliśmy się, jakbyśmy chcieli podnieść więcej dzieci. Mieliśmy oboje dorastali w niebezpiecznych, dysfunkcyjnych domów, i naprawdę czuliśmy się jak chcieliśmy dać dzieciom szansę na bezpieczny dom. Myśleliśmy najpierw pójdziemy przez państwowego systemu opieki zastępczej, ale nie wyszło, bo powiedział, że miał zbyt wiele dzieci własne przyjęcie przez państwo. Więc zrobiliśmy prywatne adopcji. Przyjęliśmy czarne i bi-rasowe dzieci, i mamy Hiszpanie zespołem Downa dziecko. Najstarsza z naszych adoptowanych dzieci jest siedemnaście; Najmłodszy z nich jest cztery.

Faktycznie skończyło się jedną urodzenia dziecka po tym. Jest piętnaście. Po prostu jak wychowywanie dzieci. Jak lata mijały, w końcu zaczęłam mieć trochę pieniędzy, i że się to łatwiejsze. Oboje pracowali w domu całe nasze życie małżeńskie, więc dzieci mają oboje rodziców tutaj. Teraz to nawet lepiej, bo firma zaczynaliśmy, że pozwoliła nam na pracy w domu jest obecnie prowadzony przez naszych najstarszych córek, którzy posiadają stopnie magisterskie.

Były adopcje od wewnątrz Zjednoczonych? Były one z innych krajów?

Byli w Stanach. Biznes dla zysku zaczęliśmy od domu jest AdoptionAdvertising. Mam dyplom w pracy społecznej, i ja ukończył roku prawa, zanim odejdę, kiedy ożenił się męża. Więc sieć i pracował z adwokatów, aby znaleźć nasze przyjęte dzieci i wtedy ludzie zaczęli pytać mnie, by znaleźć dzieci, dla nich. Ostatecznie okazało te wyszukać w biznesie. Że firma pracuje bardzo dobrze dla nas w miarę pozwala nam pracować w domu, dzięki czemu nasze córki, aby przejść do biznesu z nami, i co dla nas wystarczająco dużo pieniędzy, nie tylko do wspierania tego dużą rodzinę, ale dużo pracy jesteśmy robi w Gwatemali.

Jak można zrównoważyć rodzinne, biznesowe, i non-profit pracy?

To codzienne wyzwanie; to nie jest coś, co się uczyć, a potem są przez to. Się dowiedzieć, bo pomylił dzień przed i powiedzieć "Dobra, muszę się skupić na mojej rodzinie trochę więcej jutro."

Mamy teraz pięciu członków rodziny, którzy są pracownikami naszej firmy, więc jest stała, balansowanie pomiędzy byciem matką, czego potrzebują i szef, który dostaje najlepsze z nich. Chcemy się upewnić, że mamy dobry, etyczne, skutecznego biznesu, aby nasi klienci będą również zadowoleni, ale również korzystać z aspektów rodzinnych działalności.

Mamy jeszcze dziewięcioro dzieci w domu, więc wymagają dużo uwagi. Na przykład, dzisiaj spędziliśmy pierwszą godzinę i pół z dostaniem się dzieci, zachęcając karmione, trzeba je ubrać, zachęcając do autobusu. I wtedy mój mąż i ja nasze Pismo czytanie, co robimy na co dzień, aby wzmocnić nasze relacje. A następnie spędziliśmy około godziny mówić o pewnych kwestiach w branży, które są trudne teraz. Spędziliśmy jeszcze półtorej godziny do czynienia z różnymi problemami, że niektóre z naszych dorosłych dzieci mają w tej chwili, starając się im pomóc. Potem nadszedł czas na nasz program w Gwatemali.

Więc jest to stałe balansowanie każdego dnia, wyciągając otwarte naszych planistów dni i patrząc na to, co najbardziej potrzebuje naszej pomocy. I na pewno, jeśli nasze dzieci mają kryzys lub potrzebujesz pomocy, jesteśmy tam, aby im pomóc. Ale również są bardzo zaangażowani w to, co robimy w Gwatemali. Jeśli jest to coś, co dzieci mogą samodzielnie funkcjonować, będziemy im powiedzieć: "Wiesz, mamy robotę tu robisz, też. Wygląda na to, można obsługiwać ten problem na własną rękę. "

Jeśli nasze dzieci mają kryzys lub potrzebujesz pomocy, jesteśmy tam, aby im pomóc. Ale również są bardzo zaangażowani w to, co robimy w Gwatemali. Jeśli jest to coś, co dzieci mogą samodzielnie funkcjonować, będziemy im powiedzieć: "Wiesz, mamy robotę tu robisz, też. Wygląda na to, można obsługiwać ten problem na własną rękę. "

Jak Ewangelia pomóc w życiu rodzinnym w utrzymaniu priorytetów zrównoważone?

Nie wyobrażam sobie mojego życia rodzinnego bez Ewangelii. I zacząć dzień z czytania Pisma Świętego i modlitwy. I podjąć wyzwania, które wiem, że nadejdą w ciągu dnia i biorę je do Pana prawo wtedy. I ciężko pracować, aby żyć zgodnie z zasadami ewangelii tak, że można otrzymać osobiste objawienie. Uważamy, że jednorodzinny Wieczór i zasad uczymy nasze dzieci są tak ważne. Czy kiedykolwiek opuścić potrzebujących ewangelii?

Co jest przykładem sytuacji, w ​​której trzeba było szukać prywatnego objawienia?

Rzeczą, która przychodzi do głowy w tej chwili jest to, że mam dwójkę dzieci w swoich wczesnych lat dwudziestych. Dowiedziałem się, w tym samym dniu, w kwestiach, które zarówno z nich-wyzwania, które naprawdę powalił mnie na pętli. Są dorośli, a ja nie mogę kontrolować swoje życie, więc miałem problemy z tym, jak ja najlepiej może im pomóc.

Stałem się bardzo przygnębiony. Jak modliłem się o to, odpowiedź przyszła: "Weź dziesięć minut dziennie, aby modlić się o tych tylko dwoje dzieci. I każdego dnia będziesz czerpać inspirację, jak im pomóc. "Więc to jest to, co zrobiłem. A potem już po kierunku stałam w tym czasie modlitwy, proste rzeczy jak, "Call to dziecko" lub "Pomoc w ten sposób." To działa naprawdę dobrze. Jestem pod wrażeniem, że Pan może mieć coś, co waży tak ciężkie w moim sercu, w zaledwie dziesięć minut dziennie, mogę im pomóc.

Jak się zaangażować w pracę w Gwatemali?

Nasza firma, AdoptionAdvertising, zaczął robić na tyle dobrze, gdzie po raz pierwszy w naszym życiu małżeńskim, mieliśmy trochę dodatkowych pieniędzy. Nie jesteśmy bardzo materialistyczne osoby. Trzy z naszych córek byli zainteresowani w misjach humanitarnych w college'u, więc zapłaciliśmy za dziewczyny, aby przejść do Haiti i pracować z domu dziecka tam. Odkryli oni, że nie było prawie wystarczająco dużo miejsca w sierocińcu dla wszystkich dzieci, więc wygrałem pięć tysięcy dolarów dla sierocińca mieć znacznie większy dom przez rok.

Jestem pod wrażeniem, że Pan może mieć coś, co waży tak ciężkie w moim sercu, w zaledwie dziesięć minut dziennie, mogę im pomóc.

Chcieliśmy, by stać się bardziej zaangażować, finansowo i emocjonalnie, ale chcemy mieć kontrolę nad tym, jak nasze pieniądze zostały wydane i organizacja była prowadzona. Zacząłem szukać w Internecie na możliwości w Gwatemali. Mam dwoje dzieci, którzy wyjechali na misje hiszpańskojęzycznych, a trzeci, Sara, był już tytuł magistra na Uniwersytecie Columbia i mówił płynnie po hiszpańsku i szukał pracy. W tym czasie, sześć lat temu, byliśmy czytania Pisma w książce Łukasza, gdy Chrystus mówi do Piotra, Jakuba i Jana, o co im rybakami ludzi. A dla niektórych dziwne powodu mój mąż i ja w tym samym czasie miał tę inspirację, które miały otworzyć sierociniec w Gwatemali. LDS_woman_photo_Dalia2

Wynajęliśmy Sarah, gdy ukończyła, pracować dla naszej działalności dla zysku, a także stać się dyrektor sierocińca w Gwatemali pracy. Znajdujemy obudowę i zrobił pracę prawnej, i to, jak to się zaczęło.

Okazało się dość szybko, że nasz nowy dom dziecka potrzebuje więcej nadzoru, niż byliśmy dając go z naszego domu w Wirginii. Nasze córki, którzy byli głównymi graczami w utworzeniu domu dziecka zaczęły się ożenić i mieć własne dzieci, i to coraz bardziej utrudnia im zejść do Gwatemali. Więc czuliśmy się, jakbyśmy mieli przenieść się tam. I my. Przenieśliśmy się tam z tych dzieci wciąż mieli w domu. Mieszkaliśmy tam przez trzy lata i miał kilka bardzo niesamowite doświadczenia, z dobrej na straszne. Dostaliśmy zabrakło jednego miejsca przez Banditos. To było po prostu zupełnie inny świat. Ale zakochałem się w Gwatemali.

Skończyło się w ruchu z powrotem do Wirginii półtora roku temu, bo sześć naszych adoptowanych dzieci okazały się mieć szczególne potrzeby. Nie mają wykształcenia w Gwatemali, które pozwolą im wypełniać miarę ich powstawania. A teraz już kwitnie. Mój mąż i ja pójść do Gwatemali co kilka miesięcy przez kilka tygodni w czasie, z pomocą naszych dzieci, które pochodzą zamężnych i obserwować dzieci, które są jeszcze w domu.

Nasz zakład posiada obecnie sześćdziesiąt cztery dzieci w budynku domu dziecka, ale to musi być większe niż to. Jesteśmy w środku 1,5 mln Majów, a my uruchomić programy żywienia; robimy programy żywieniowe formuły; robimy żywieniowe programy żywienia; robimy samouczka programów, w których zatrudniamy nauczycieli i opiekuna dzieciom trzy godziny dziennie; robimy programów stypendialnych dla studentów. Budujemy klinikę teraz; gościmy zespoły medyczne, i kliniki będziemy mieć własne centrum rodzenia tak miejscowe kobiety nie będą musiały rodzić już na podłogach brud swoich szałasach. A teraz mamy także siedemnaście wnuków w wieku poniżej sześciu lat, więc musimy dodać, że udział w nim też. Nie chcemy stracić nasze wnuki dorastają.

Jakie są niektóre z najbardziej spełniających rzeczy o swojej pracy w Gwatemali?

Bierzemy się dziećmi ulicy w sierocińcu. Widząc ich życie podejmowania zawrócić w nastoletnich chłopców, którzy żyli na ulicy, a rok później są przechodzących sakrament, biorąc w rodzinie czworga dzieci, który został pobity i nadużywane przez całe życie i oglądania najstarsze dziecko, chłopca, ogarnąć rzeczy gospel-tych naprawdę znaczy dla mnie bardzo wiele. To znaczy, czy mogę płakać oglądając te chłopcy przechodzą sakramentu. Biorąc w małych dziewczynek, które zostały zgwałcone, zbierając je do szpitala, pracy z nimi, wiedząc, że mam pomóc dzieciom, które już przeszły przez to samo, że przeszedł jako dziecko, ale teraz mają gdzie mieszkać gdzie nie trzeba się martwić o tego więcej-tych rzeczy.

Mały chłopiec, Samuel, został przywieziony do naszego domu dziecka przez jego rodziców. Był prawie martwy. Oni nie mają pieniędzy, aby zabrać go autobusem do miasta do szpitala. Nasz dyrektor sierocińca zadzwonił do mnie i powiedział: "Jeśli nie będziemy im pomagać, to dziecko umrze w ciągu godziny." I powiedział: "Daj im pieniądze na zakup biletu na autobus do szpitala." Zabrali mu w. On skończyło się rdzeń zapalenie opon mózgowych. Dzięki wspaniałej email grupy wsparcia mamy do sierocińca, byliśmy w stanie podnieść 2.100 dolarów i dostać mu opiekę lekarską i leki, które mu potrzebne.

Trzy tygodnie później wrócił do domu. I kiedy byłem tam w styczniu mam do niego i jego mamę spotkać. Oglądając jego mama krzyk, jak ona podziękowała mi za uratowanie życia, a oglądać Samuel uśmiech, było naprawdę wzruszające. Mieliśmy zespół medyczny tam w zeszłym tygodniu, a fizjoterapeuta pracował z Samuelem na cztery dni. Nie był w stanie chodzić od jego choroby. Ale ona ma go, aby mógł stanąć, a on zrobił dwa kroki. Takie rzeczy po prostu znaczy dużo dla mnie.

Ponieważ będzie Gwatemali, jak tam twoja praca ma wzmocnić swoje świadectwo o Ewangelii? Czy w dalszym ciągu zobaczyć rękę Pana w co robiłeś?

Tak. Dlatego uwielbiam być tam: czuję Ducha Świętego ze mną tak silny, kiedy jestem tam. Tak, widzę rękę. To był Ojciec Niebieski, który szepnął do mnie: "Chcę, aby rozpocząć niektóre programy żywieniowe dla dzieci, społeczności, ponieważ niektóre z nich umierają z głodu." I tak zaczęliśmy program żywienia. My później dowiedziałem się, że nasz ogrodnika siostra-w-prawo dziecka zmarł, bo nie miał mleka i nie mogła pozwolić sobie formułę. Wiedzieliśmy, że Ojciec Niebieski mówił do nas to, co skłoniło nas do uruchomienia programu karmienia, tak jak więcej dzieci, które nie mają umrzeć. "Pomoc to dziecko," powiedział. Nie ma wątpliwości w moim umyśle, że robimy to, co Pan chce nam zrobić.

Moje dzieci nigdy nie kwestionują go albo. Mam na myśli, byłem zaskoczony. Mam kilkoro dzieci, które lubią swoje rzeczy materialnych i żebrać o pieniądze na to i tamto. Ale nigdy nie mówią: "Cóż, nie musisz robić swoją pracę w Gwatemali. Można dawać pieniądze do mnie. "Wszystkie moje dzieci są zaangażowane w to. To tylko projekt rodzina.

Jak można odpowiedzieć na różnych modeli macierzyństwa można zobaczyć w kościele? Gdzie można zmieścić się w?

Jestem bardzo różne w moim macierzyństwa z innych rodzin w mojej okolicy. Nikt inny nie ma osiemnaście dzieci. Moja córka Erin, który prawie trzydzieści lat, miał przyjaciela zapytaj ją: "Jak się uwagę rodziców, co potrzebne, kiedy dorastaliśmy z tym, że wiele dzieci?" I Erin powiedział: "No, pewnie nie tak dużo, rodzicielską uwagę jak ty, ale mam mnóstwo uwagi od moich braci i sióstr. I jesteśmy bardzo blisko, nawet dzisiaj. "I to jest niby tak to jest. I przekazać dużo. Moje starsze dzieci pomagają w moich młodszych dzieci. Wszystkie starsze dzieci mają obowiązki. Zazwyczaj zaczynamy o wieku czterech dobrze, zaczynamy młodszy próbuje je odebrać po sobie, ale zaczniemy próbuje rozdawać przydziały jak "wyczyścić stół" czy coś takiego, gdy są o czterech lub pięciu . Oni nie są przeciążone; Mówię o pół godziny dziennie w dni szkolne. , A następnie staramy się zrobić porządki rodziny przez dwie godziny w sobotę, jeśli mój stan zdrowia psychicznego mogą wytrzymać tak długo. To jest bardzo trudne do uzyskania dziewięciu dzieci do czyszczenia rodziny przez dwie godziny w sobotę!

Wiem, że wszystkie potrzeby dzieci ", jak ktoś, kto rodzice mniej dzieci, ale nie może być osobą, która pomaga im w każdej z tych potrzeb. Na przykład, mam dwie dziesięć-latków, które mają dużo pracy domowej teraz w trzeciej klasie. I mam piętnaście lat, który uwielbia pomagać w odrabianiu prac domowych, więc zarabia pomóc jej siostry zrobić swoją pracę domową. W innej rodzinie, rodzice mogą czuć się muszą być tymi, które pomogą w pracy domowej. Po prostu robić rzeczy trochę inaczej.

Obserwuję innych matek i uczyć się od tego, co robią. Brałem udział milion wychowawczych klas. Z adopcji po prostu wziąć udział w zajęciach wychowania sporo. Ale nie czuję się tak jak kiedyś skończyć naukę jako rodzic. To jak proces ciągły. Obserwuję ludzi w kościele, lub jakiegokolwiek innego miejsca, że ​​Ja jestem, i myślę: "To wygląda cool. Może uda mi się włączyć, że w moje umiejętności rodzicielskich. "Albo:" Zrobili to naprawdę dobrze. Może uda mi się powiedzieć, że moje córki o tak mogą to zrobić z dziećmi. "

Co zrobić dla Ciebie, aby dbać o swoje potrzeby poza pracą?

Jedna rzecz, którą zrobić, to zwracam uwagę na ćwiczenia. Bez względu na to, co jeszcze się dzieje, mam trzydzieści minut na moim rowerze codziennie. Okres. I upewnij się, że jem zdrowe, że nie jestem tak rzucił, że mam przestać w McDonaldzie dla moich posiłków. Kocham muzykę, więc biorę się tydzień każdego roku, gdy idę do obozu muzycznego. Mam wiele, wiele płyt, a niektóre z moich ulubionych czasach to 25 minut potrzeba, aby dojechać do przystanku autobusowego odebrać dzieci ze szkoły. Rozumiem, że czas po prostu słuchać niektóre z moich ulubionych piosenek. Kocham śpiewać, i biorę wtorki do jam z grupą ulicach mojego domu. I ja i mój mąż się na kilka dni w każdym miesiącu, aby zebrać się od wszystkich chaos, że żyjemy w uczęszczać do świątyni. Myślę, że to bardzo ważne dla matki, aby zająć jej potrzeby. Myślę, że może być lepiej, gdyby matka zajmuje dużo czasu dla siebie.

W skrócie

Vicki Dalia


LDS_woman_photo_DaliaCOLOR
Lokalizacja: Gwatemala i Wirginia

Wiek: 60

Stan cywilny: żonaty

Dzieci: 18 urodzenia i przyjęty w wieku 4 i 42

Zawód: Właściciel i fundraiser Casa de Sion projektów w Gwatemali, kiedy ja nie bycie matką i żoną

Szkoły uczęszczanej: North Carolina State University, North Carolina Central Law School

Języki używane w domu: angielski, niektóre hiszpańskie

Ulubiony Hymn: "Jak siostry w Syjonie", "Gdybyś mógł Hie do kolob"

Na stronie: www.casadesion.blogspot.com

Wywiad przez Elizabeth Pinborough . Zdjęcia wykorzystane za zgodą.

Podziel się tym artykułem:

3 Komentarze

  1. Ashley
    15:37 w dniu 25 lipca 2010

    Niesamowita kobieta! Szanuję swoje ofiary tak bardzo i życzymy wszystkiego najlepszego!

  2. Mormoni czyni różnicę
    06:59 w dniu 28 stycznia 2011

    [...] Na Mormon Women Project, Vicky Dalia udzielił wywiadu na temat jej rodziny pracuje sierocińca w Gwatemali. [...]

  3. Bonnie Norton
    00:44 w dniu 22 kwietnia 2011

    Czy jest jakaś pomoc, która jest potrzebna? Będę w Guatemala City 2 maja przez 4-6 tygodni i chciałbym dobrowolnie swój czas. Ja tylko nauki języka hiszpańskiego, ale mają silne pragnienie służenia podczas podróży. Szukałem w kilku domach dziecka, ale nie może sobie pozwolić na płacenie na ochotnika swój czas.

    Daj mi znać! bonnie_norton@me.com

    Twoja praca jest naprawdę inspirujące!

Dodaj komentarz

SEO Powered by Platinum SEO z Techblissonline