28 lipca 2011 przez admin

10 komentarzy

... Gdzieś On otwiera okno

... Gdzieś On otwiera okno

Dagmar Patricia Kollmeier

W skrócie

Jako ambitnego młodego prawnika realizującego doktorat w Hadze, w Holandii, Dagmar została wprowadzona do kościoła przez jej współlokatora. Po odbyciu misji w wieku 29 lat, Dagmar wylądował jej wymarzoną pracę w Jugosławii Trybunałem w Hadze, tylko poddać się, kiedy został specjalnie zatrudniony zamiast pracować w wydziale spraw publicznych Kościoła w Europie. Teraz jako matka i żona, Dagmar nadal pracuje na pół etatu jako radcy prawnego do Kościoła we Frankfurcie w Niemczech. To było bolesne, a czasem samotny dla niej śledzić te drzwi, które zostały otwarte do niej i zostawić te, które zostały zamknięte, ale ona uważa Pan wie o niej i wykorzystanie jej ogromne umiejętności.

Co skłoniło Cię do wyboru międzynarodowego prawa w zakresie praw człowieka w swojej karierze?

Już jako młoda dziewczyna, pomyślałem, nie powinno być więcej sprawiedliwości na tym świecie. Wszystko, co było niesprawiedliwe i nieuczciwe sfrustrowany mnie. Pamiętam, że w szkole grupa dzieci postanowiła, że ​​nie będzie już rozmawiać z konkretnym dziewczyny. Pomyślałem: "To nie fair! Dlaczego chcesz to zrobić? "I tak Ciągle jest jej przyjacielem, który sprawił, że czuję się bardzo spokojny.

Wychowałem się w południowo-zachodnich Niemczech, w małej wiosce w pobliżu miasta Worms. I świetnie się dzieciństwo i wspaniałą rodzinę. Podobało mi się chodzić do szkoły. Zrobiłem balet i grał na fortepianie. Byłem szczęśliwy, dziecko i bardzo szczęśliwy. Ale pamiętam, zauważając, że niektóre dzieci nie były tak szczęśliwy jak ja. Myślałem, że nie było fair. Nie było nikogo obwiniać, ale w mojej głowie, myślałem, że zasłużył lepiej. Chciałem świecie byli tylko do nich. W ten sposób rozpoczęła się moje zainteresowanie jest prawnikiem.

Oczywiście, że był prawdopodobnie najgorszym powodem kiedykolwiek zostać prawnikiem. Pierwsza rzeczą, dowiedziałem się w szkole prawniczej jest to, że sprawiedliwość i prawo nie mają nic wspólnego ze sobą. Profesor powiedział nam, że są one zupełnie różne rzeczy i wszyscy ci studenci, którzy tam byli, bo czułem się jak robić coś dla sprawiedliwości, że były one w złym miejscu.

Cóż, ja nie zostawił. I dowiedziałem się później, że w moich badaniach z prawem międzynarodowym, można przynajmniej spróbować walczyć dla sprawy sprawiedliwości, praw człowieka.

Poszedłem do szkoły prawniczej w Heidelbergu w Niemczech, a następnie kilka klas we Włoszech. Po poszedłem do Holandii, aby zrobić doktorat. I specjalizuje się w prawie międzynarodowym i napisał doktorat na temat Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii, sąd ONZ prawa zajmującego się zbrodniami wojennymi, które miały miejsce w czasie konfliktów na Bałkanach w latach 1990. Ja również pracowałem na pół etatu w Trybunale, a ja napisałem rozprawę. Kiedy skończyłem doktorat, wróciłem do mojej bar szkolenie w Niemczech.

Jak to się stało, do przyłączenia się do Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich?

Byłem praktykującym katolikiem dorastania. Udaliśmy się do kościoła w każdą niedzielę. Poszedłem do Pierwszej Komunii w wieku 8 lat i do bierzmowania w wieku 14 lat. Ale były doktryny i nauki w Kościele katolickim, który ja nie zgodził się z. Na przykład, doktryna Trójcy: Nigdy, przenigdy nie zgodził się z tym. Tak więc Kościół katolicki stał się coraz mniej ważne dla mnie. W pewnym momencie postanowiłem, że nie potrzebują kościoła, aby być wiernym osoba. Nigdy nie straciłem wiary w Boga, choć. Zawsze miałem bardzo silne przekonanie, że istniał Bóg i Jezus Chrystus.

Ale życie było trudne na uniwersytecie. Byłem częścią ogromnej grupy studentów i ambicji wśród nich było ekstremalne i nie bardzo przyjazna. Nie walczy o książkach, walcząc o lepsze stopnie. I tęsknił za komfort, więc zacząłem szukać zorganizowanej religii ponownie. Wiedziałem, że nie znajdzie się bliski związek z Bogiem, co chciałem w Kościele katolickim, więc patrzyłem gdzie indziej, w kościołach ewangelickich, a nawet niektórych wschodnich tradycji. Ale nic nie dało mi odpowiedzi szukałem.

Kiedy otrzymał dyplom z Heidelbergu, miałem wiele pytań o to, gdzie mam iść dalej. Byłem w Hadze, w Holandii, "kapitał" prawa międzynarodowego, na chwilę, a ja czułem się wyciągnąć z powrotem tam. Modliłem się intensywnie i wytrwale o sprawach doczesnych, takich jak pieniądze bardzo, jak mieszkania. Powiedziałem: "OK, Panie, jeśli Ty chce mi iść do Hagi, to muszę tam pokój, a ja potrzebuję jakiś dochód." Jedno otwarte po drugim. Znajomy powiedział mi mieszkania. Wygrałem stypendium. Pan przygotował drogę.

Mój współlokator w Hadze na mnie wrażenie, ponieważ jej życie w zasadzie był przeciwny kopalni. Straciła matkę, gdy była młoda, tylko trzynaście. Po śmierci matki, jej ojciec przeniósł się do Francji, tak, że mieszkała z babcią na chwilę, a potem z inną osobą na chwilę. Jej dzieciństwo wydawało mi się, niestabilne i smutne, ale mimo to stała się bardzo szczęśliwa, piękna, optymistyczna osoba.

Zawsze w porównaniu się do niej i pomyślał: "Gdybym straciła matkę w wieku trzynastu lat, pewnie byłoby tak smutne i tak boli i tak pełne nienawiści do świata, że ​​nigdy nie udało się stać się normalną osobą lub szczęśliwy człowiek. Byłoby to po prostu zniszczył mi życie! "Ale ona miała coś, co ją tak szczęśliwą i piękną.

Poprosiłem ją o to. Wyjaśniła mi, że wiedziała, że ​​ona znów zobaczyć jej matkę i że będą wieczne rodziny. Była stewardesa, ale gdy ona była w mieście w niedzielę, poszła do kościoła. Ponieważ szukałem kościoła myślałem, że mógłbym pójść z nią raz. Zapytałem ją, a ona powiedziała: "Tak, oczywiście. Ale jestem Mormon i mamy tylko jedną kaplicę w Hadze i musimy podróżować przez całe miasto, aby się tam dostać. "

Chwilę powiedziała "Mormon" Ja wiedziałem, że muszę mieć. Nie wiedziałem, co "Mormon" myśli, ale po prostu wiedziałem, że muszę się Mormoni też. Wszelką cenę. Duch świadczył o mnie, że cokolwiek mówiła mi rację. Dała mi Księgę Mormona, zanim poszliśmy do kościoła. Zacząłem czytać i nigdy nie miałem wątpliwości. Ja nigdy nie modlił się, czy to prawda, czy nie - po prostu wiedziałem, że to.

Na moim 26-tych urodzin, że został ochrzczony w Hadze kaplicy. Kiedy znalazłem się ewangelią w końcu poczuł się jak ryba w wodzie. Miałem trzepotały w powietrzu tak długo, szukając wody. Czułem się wyzwolona! Czułem się wolny!

To było cudowne żyć Ewangelią! To nie było trudne: nigdy nie palił, ja naprawdę nie lubię alkoholu, zawsze starałem się żyć wysokich standardów moralnych. To nie było dla mnie nowe. Zamiast tego, w Ewangelii znalazłem przyjemne i ciche odpowiedzi. Na przykład, gdy miałem dziesięć lat i musiał pochować moich dziadków, to było bardzo trudne, bo nikt nie wiedział dokładnie, gdzie pójdą i czy chciałbym zobaczyć ich ponownie. Ale kiedy okazało się, że Kościół w końcu dostałem odpowiedź: tak, możemy być wieczna rodzina. Ewangelia dał mi odpowiedzi i wskazówek.

Ci służył na misji. Opowiedz mi o tym, jak przyszedł do decyzji, aby przejść na misję.

Krótko po tym, jak został ochrzczony, myślałem o misji ja. Ale jak zbadać, czy powinienem służyć na misji, cytat z Pres. Hinckley zawsze wpadł, gdzie powiedział, że nie oczekuje się od kobiet, aby służyć na misji i że kobiety powinny iść w ich edukacji i kariery zawodowej. To przekonało mnie, że misja nie była przeznaczona dla mnie. Więc nadal i skończyłem doktorat.

Później, gdy robiłem mój bar szkolenie, rozmawiałem z młodą kobietą, która właśnie wróciła z jej misją. Miała tak wiele wspaniałych opowieści, że kocham słuchać! Pewnej nocy, po spędzeniu wieczoru z nią rozmawiać, powiedziałem żartem do siebie, zanim poszedłem do łóżka "OK, jeśli nie egzamin bar pojadę na misję."

Następnego ranka obudziłem się i od razu wiedziałem, że to nie był żart, ale że w ogóle miałem służyć na misji, bez względu na wynik egzaminu adwokackiego. Byłem bardzo zaskoczony, nawet przerażony, bo było już 29 - dość stary na misji, ale to było po prostu to, co Pan miał na myśli mnie.

Moja rodzina, oczywiście, był wściekle boi dla mnie, gdy powiedziałem im, że jadę na misję. W tym czasie trudno było prawnik znaleźć pracę w pierwszej kolejności, a następnie, jeśli pozostawić prawo tylko przez kilka miesięcy, nie są aktualne, ponieważ ustawa zmienia w zasadzie codziennie. Musisz uaktualnić swoje umiejętności przez cały czas. Moja rodzina bała się, że gdybym poszedł na misję przez 18 miesięcy, które nie kancelaria kiedykolwiek będzie mną zainteresowany.

Następnie, po wywołanie przyszedł, byli jeszcze bardziej boi się o mnie, bo został powołany do Temple Square. Myśleli, "Dlaczego na świecie nie potrzebują misjonarzy w siedzibie?" Słyszeli złe rzeczy o kościołów mniejszościowych, rzeczy o praniu mózgu, tak obawiali się, że złe rzeczy się ze mną stanie.

Jednak, by pozwolili mi odejść. Pamiętam słowa mojego ojca. On powiedział: "Wiesz, to nie jest dokładnie to, co mieliśmy nadzieję i planowanych dla ciebie, ale jeśli to jest to, co naprawdę chcesz robić, będziemy was wspierać i pomóc w każdy możliwy sposób. Obiecaj mi jedną rzecz, jeśli czujesz się samotny lub jeśli jesteś smutny, po prostu wrócić do domu natychmiast. "On całkowicie myślał o sobie w drugiej kolejności. Jedyne, co było dla niego ważne było to, że będę szczęśliwy.

Gdy byłem na mojej misji, moja rodzina przyjechała do mnie raz na Temple Square. Widzieli, że jestem bardzo zadowolony. Oczywiście miałem nadzieję, że będą odczuwać Ducha i stać przekształcony, ale tak się nie stało w ten sposób. Oni nadal są bardzo pomocne, ale są szczęśliwi w swoim kościele.

Jak ponownie uruchomić swoją karierę, gdy Twoja misja zakończyła?

Po mojej misji, poszedłem do domu moich rodziców w Niemczech i rozpoczął poszukiwania pracy. Obawy rodziców o moim życiu zawodowym były w pełni uzasadnione. Mam bardzo trudnych odpowiedzi wszędzie stosowane. Ludzie po prostu nie uważam mojej aplikacji, niezależnie od moich stopni. Oni tylko zobaczyłem, że właśnie zakończył misję dla Kościoła mniejszościowego, a oni nawet nie rozważyć wynajęcie mnie.

Obawy rodziców o moim życiu zawodowym były w pełni uzasadnione. Mam bardzo trudnych odpowiedzi wszędzie stosowane ... Są tylko zobaczyłem, że właśnie zakończył misję dla Kościoła mniejszościowego, a oni nawet nie rozważyć wynajęcie mnie.

Odpowiedź była tak zniechęcająca, że ​​nie wiem, gdzie iść i co robić. Przyjaciele w Holandii zobaczyłem nie mogłem znaleźć pracy i zobaczył, jak zdesperowany byłem. Członkiem Kościoła tam zasugerował: "Dlaczego nie spróbujesz z Jugosławii Trybunałem ponownie, bo teraz mamy tam, kto jest członkiem jednego z menedżerów."

Skontaktowałem się z nim, a on powiedział: "Ja rzeczywiście szukają tymczasowego osoby w moim dziale." Wypełniłem każdego z wymagań dotyczących pracy. Więc on i inny menedżer dał mi wywiad i zaakceptowali mój wniosek, tylko na pracy tymczasowej w pierwszym, ale nie mam wątpliwości, że Duch zaprowadził mnie tam.

Po kilku tygodniach zaproponowano mi jedną z najbardziej pożądanych miejsc pracy w Trybunale, stałą pozycję wspomagającą sędziego. To była najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałem. Byłem tak zadowolony z pracy dla sędziego, pisanie opinii i sporządzania protokołów. To było idealne. To było ekscytujące miejsce. Byłem otoczony przez młodych prawników z całego świata. Pisaliśmy historię, ponieważ ten rodzaj Trybunału było coś zupełnie nowego. Myślałam, że będę tam tak długo, jak istnieje Trybunał. To był mój plan.

Ale mój plan zmienił. Pewnego pięknego ranka jechałem na rowerze do Trybunału przez las w Hadze, czekamy na mojej pracy i myślenia, jak bardzo byłem szczęśliwy, aby mieć pracę miałem, gdy usłyszałem ten głos w mojej głowie ", a następnie cieszyć się jak możesz, bo nie pozostanie bardzo długo. "

Dwa dni później otrzymałem telefon od prezesa Central Europe Area tutaj we Frankfurcie, który był w tym czasie Marlin K. Jensen. On powiedział: "Dagmar, mamy otwór pracy w Wydziale Spraw Publicznych, i chcielibyśmy, aby zastosować."

Spotkałem Elder Jensen po mojej misji. Moja misja prezydent znał go i zasugerował, że spotka się z nim, gdy byłem z powrotem w Niemczech, ponieważ był także prawnikiem i może mieć pomysł, jak mogę dostać pracę. Starszy Jensen zaprosił mnie na obiad z całego obszaru prezydencji. Obiad najbardziej duchowe, jakie kiedykolwiek miałem! Powiedziałem im wtedy, że nie chcę pracować dla Kościoła, ponieważ kochałem się wśród członków innych wyznań. Ale myślał o mnie, kiedy przyszedł ten otwór pracy. A ponieważ Duch już ostrzegł mnie, wiedziałem, co robić!

Właściwie, to nie było takie proste. Wcale nie. Walczyłem. Byłem zmartwiony. I wymienione zalety i wady. Lista do Hagi i Trybunału była bardzo długa lista, a nie było wadą w ogóle. Do Frankfurtu i pracuje dla Kościoła, był tylko jeden atut. I to było to, że Kościół Jezusa Chrystusa. Chciałem, aby służyć Chrystusowi w żaden sposób nie mogłem. To był wystarczający powód dla mnie, aby rzucić pracę i przyjechać do Frankfurtu.

Ale to było trudne. Dla mnie to było bardzo trudne, pozostawiając Sądowi. Kochałem Haga, i bardzo podobał mi się środowisko pracy. Podejmując pracę z Kościołem, nie wiem dokładnie, gdzie idę. Ale ufałem Ducha.

Lista do Hagi i Trybunału była bardzo długa lista, a nie było wadą w ogóle. Do Frankfurtu i pracuje dla Kościoła, był tylko jeden atut. I to było to, że Kościół Jezusa Chrystusa.

Kiedy przyjechałem do Frankfurtu zacząłem zdawać sobie sprawę, co straciła. Pracowałem w Trybunale do sędziego, który był bardzo trudny i wymagający, a kto nauczył mnie czegoś nowego każdego dnia. Kiedy zaczynałem pracę dla Kościoła miałem pozycję bardzo administracyjnych w dziale Public Affairs. I był w pełni wykorzystywany i czułem niekwestionowana.

Ponadto, w ruchu do Frankfurtu z Hagi, straciłem wszystkich moich kolegów i przyjaciół. Czułem się bardzo samotny. Moi współpracownicy byli wszyscy członkowie Kościoła, którzy już mieli swoje rodziny i swoich podopiecznych. Nie było prawie żadnych ludzi w moim wieku, w moim biurze, więc zajęło to trochę czasu, zanim znalazłem przyjaciół. To było bardzo trudne. To był mroczny czas dla mnie.

W modlitwie i nauce, chociaż czułem, że nie jestem sama i że zbliża się do Frankfurtu była słuszna. W chwili, Pan doprowadził mnie do bardzo dobrego przyjaciela. Pan Pismo Święte, a mój przyjaciel, że wyciągnął mnie przez.

Zmieniłem wydziały i dołączył do działu prawnego, który był źródłem większego zadowolenia z powodu, że stosuje się więcej mojego treningu. Jestem teraz koordynator prawny w Biurze Radcy Prawnego Kościoła w obszarze Europy. Zostałem przydzielony wiz misyjnych i relacje rządowe. I pomaga misjonarzom w obszarze Europy z wiz i zezwoleń na pobyt, pomagając im pozostać legalne w przydzielonych im krajów. W wielu krajach mają trudności. Z relacji rządowych, jestem odpowiedzialny za ustanowienie kontaktów z rządami krajów europejskich, pomagając Kościół poprawić swoją pozycję.

Oprócz zmieniających działów, moja postawa zmieniła. I w końcu zaczął zdawać sobie sprawę, co dokładnie robimy. Czasami jest to tylko e-maile Administracja właśnie piszę i takie rzeczy. Ale w moim małym stopniu, w kroczkami, pomagam Kościół Pana rośnie tutaj w tej dziedzinie. To daje mi wielką satysfakcję. Nie żałuję, pozostawiając Sądowi już. Myślę, że w końcu zrozumieć, co robię i dla kogo pracuję.

Zacząłeś swoją karierę z pasją do sprawiedliwości. Jest to, że pasja, że ​​uchylenie lub coś, co działa w kierunku, w obecnej pracy?

Część sprawiedliwości jest upewnienie się, że wszędzie tam, gdzie są ludzie mogą cieszyć się wolnością religijną. Myślę, że z prac, które robię, jestem pomagając nie tylko przyczyną Kościoła, ale także przyczynę wolności religijnej w ogóle. W tym zakresie, moim celem pozostał sam.

Część sprawiedliwości jest upewnienie się, że wszędzie tam, gdzie są ludzie mogą cieszyć się wolnością religijną. Myślę, że z prac, które robię, jestem pomagając nie tylko przyczyną Kościoła, ale także przyczynę wolności religijnej w ogóle.

W inny sposób, jednak moim celem jest zmieniona. Jestem bardzo koncentruje się na dzielenie się ewangelią i wykonywania pracy misyjnej poprzez moją pracę. Więc w ten sposób, moje życie zawodowe ma inną wagę, niż się spodziewałem, kiedy byłem w szkole prawniczej.

Jak jeszcze nie przeniósł się do Frankfurtu zmienił twoje życie?

Myślę, że jednym z powodów, musiałem opuścić Haga tu przyjechać do Frankfurtu było spotkać mojego męża. Z błogosławieństwem kiedy skończyłem moją misję, powiedziano mi, że moja praca przyniesie mi do mojego męża.

Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Frankfurtu, starsi misjonarze w moim biurze, że powinienem się ożenić, więc zorganizowali termin dla mnie. Myślę, że w ciągu jednego roku i dnia każdego człowieka w południowych Niemczech i Szwajcarii. To było frustrujące, bo Pan Prawo nie było wśród nich. Wreszcie inny przyjaciel, który znał zarówno mnie i mojego męża, rozmieszczone na randkę bez "ostrzeżenia", albo z nas wcześniej. Wiedziałem od pierwszej chwili go zobaczyłem, że to był on. Więc, tak jak obiecał błogosławieństwo, moja praca-przybycie do Frankfurt-doprowadziło mnie do mojego męża.

Jesteś bardzo blisko swoich rodziców. Co się stało, kiedy ogłosił swoje plany małżeństwa z nimi?

Byłem zdenerwowany, gdy udaliśmy się wyjaśnić im, że chcemy być ślub w świątyni. Wiedziałem, że to ich zawieść, i nienawidzę zawieść moich rodziców, ale nie było innego wyjścia. Moja matka była trochę boli, że nie może tam być. Ale mieliśmy piękny pierścień ceremonii w kaplicy, która jest tuż na terenie świątyni, po naszej uszczelnienia.

Ponadto, podczas uszczelniania naszego moja rodzina i przyjaciele mogli mieć wycieczkę po terenie świątyni, a nawet poprzez dolnej części świątyni, aż dojdziesz do recepcji. Myślę, że dlatego, że pozwolono im wejść trochę świątyni, ponieważ wszystkie uwagi, jakie otrzymali od naszego wspaniałego rejestratora w świątyni we Frankfurcie, który dał z wycieczki, które bardzo pomogło.

Masz siedemnaście miesięcy córkę, Ann-Sophie. Opowiedz mi o tym, jak masz pracę i macierzyństwo połączone.

Przez rok byłem tylko matka, i okazało się, że całkowicie satysfakcjonujące. Dla kilku różnych powodów, choć musiałem wrócić do pracy co najmniej pół etatu. To miło, że mogę użyć innej części mojego mózgu przez kilka godzin w tygodniu. To bardzo ładny bilans. Przez cztery dni jestem mamą na pełny etat, a potem trzy dni pracuję trochę.

Jestem bardzo szczęśliwy, że mam rodzina mieszka bardzo blisko nas. Żyjemy w Friedrichsdorf - małe miasto, gdzie znajduje się świątynia Frankfurt - i moja siostra, teściowa i rodzice, teściowa, zarówno tam, jak dobrze żyć. Opiekują się Ann-Sophie dwa dni w tygodniu i jeden dzień mój mąż jest w domu, więc ona jest zawsze z rodziną. Mój mąż i ja jesteśmy zadowoleni, że znaleźli sposób, że on i ja może zarówno dbać o nią.

Ale nadal istnieją wyzwania z pracy i bycie matką. Chcesz zrobić zarówno doskonale: chcesz być doskonały w swojej pracy, ale również doskonała matka. Posiadające zarówno miejsca pracy, tutaj w biurze, jak i matki, to wszystko czasochłonne.

Oczywiście nie jestem w stanie zrobić tyle studium Pisma Świętego i intensywnej modlitwy, jak ja robiłem zanim miał dziecko, ale czuję, że Pan oczekuje ode mnie raz mniej mądry, jeśli chodzi o badania Pisma Świętego i modlitwy niż on kiedy byłem wolny. Otwieram pisma codziennie, ale czasami mam wrażenie, że wydostać się z pięciu minutach intensywnych badań jak zrobiłem w pół godziny wcześniej. Myślę, że Pan rozpoznaje, kiedy staramy się robić to, co możemy, jednak trochę, że może być, i jest gotów natychmiast otworzyć nasze duchowe zrozumienie.

W skrócie

Dagmar Patricia Kollmeier


Lokalizacja: Frankfurt nad Menem, Niemcy

Wiek: 39

Konwersja do Kościoła: 01 czerwca 1997

Stan cywilny: żonaty z Björn Kollmeier (w 2007 roku, spotkał się ożenił w 2008 roku, pierwsze dziecko urodzone w 2009 r.)

Dzieci: Jedna córka, Ann-Sophie Madleen, 17 miesięcy

Zawód: Prawnik

Szkoły uczęszczanej: Rudi-Stephan-Gymnasium Worms, szkołę prawa na Uniwersytecie w Heidelbergu, Niemcy i Ferrara, Włochy

Języki używane w domu: niemiecki

Ulubiony Hymn: "Modlitwa Dziecka"

Wywiad przez Annette Pimentel . Zdjęcia wykorzystane za zgodą.

Podziel się tym artykułem:

10 komentarzy

  1. Annette Pimentel
    07:44 w dniu 29 lipca 2011

    Czuję się szczęśliwy, że dostał wywiad Dagmar. Uderzyło mnie, jak dokładnie i wymownie, że odpowiedziała na wszystkie moje pytania. Ale tym, co najbardziej jaskrawo świeciło przez ten blask intelektualnej był jej stały, silna wiara, nawet w czasach rozczarowania i nieporozumień. Mam nadzieję, że mogę potwierdzić moje niepowodzenia tak uczciwie, jak ona działa, nie stając się gorzki lub utraty wiary.

  2. Rudzik
    07:46 w dniu 01 sierpnia 2011

    Co niesamowite inspiracji i światło promieniuje z tej historii, a od życia Dagmar. Podobało mi się go czytać i może odnosić się do dużo historii.

  3. Susan
    08:50 w dniu 01 sierpnia 2011

    Dziękuję bardzo za podzielenie się swoją historią. Szczególnie cenione spostrzeżenia Dagmar powiedzieć o zmaganiach spotkała nawet kiedy szedł wolę Bożą. Zmiana jest bardzo trudne dla większości z nas, i doświadczenia Dagmar demonstrują wiarę i perserverence - prawdziwy pionier.

  4. Le Chateau des Fleurs przez Frenchy
    14:07 w dniu 01 sierpnia 2011

    Uwielbiam to :) Istota LDS w Europie jest trudne. Błogosławię was i za Twoim przykładem :)

  5. Deila
    18:08 w dniu 04 sierpnia 2011

    Myślę, że jest to jeden z moich ulubionych wywiadów - takie zeznania następujące Ducha, nawet jeśli wydaje się być przy was w innym kierunku. Może odnosić się do tego i mają więcej nadziei w moim życiu, że jestem jest prowadzony przez Pana. Dziękujemy za tę historię, Dagmar. Jesteś piękna matka!

  6. Heather Steed
    17:37 w dniu 11 sierpnia 2011

    Kochałem czytać swoją historię Dagmar. Mieszkam w Utah, ale serwowane moją misję w Europie (Portugalia). Miło jest usłyszeć dobrą historię konwersji jak twoje od czasu do czasu. Tu większość ludzi urodzonych w Ewangelii, i jako takie nie mają "historie nawrócenia" per se.

  7. Erin
    22:16 w dniu 30 sierpnia 2011

    Dagmar, byłem tak podekscytowany, aby zobaczyć można profilowane tutaj. Spotkałem cię w lecie 2005 roku, kiedy byłem studentem prawa na stażu w Urzędzie Kościoła General Counsel w Frankfurcie. Pamiętam jeść obiad razem i chodzić na spacery i podzielił się ze mną swoimi doświadczeniami z zaakceptowaniem zadania Spraw Publicznych we Frankfurcie, mimo że nie ma większego sensu, aby was w tym czasie. Jestem tak szczęśliwy, aby zobaczyć teraz lata później aż wszystko rozłożył na Ciebie! Jesteś świetnym przykładem.

  8. Carolyn
    11:22 w dniu 25 września 2011

    Loved czytając to! Co za wspaniały przykład, że jest!

  9. Dana Allison
    17:06 w dniu 25 września 2012

    Dagmar i serwowane na Placu Świątynnym razem. Udało mi się spotkać z jej rodzicami i widziałem mają miłość do niej. Dagmar jest jednym z tych klejnotów, że Ojciec Niebieski zarezerwowanych na ten dzień. Ona dopiero zaczyna swoją podróż budowania Królestwa Bożego tu na Ziemi. Ona jest na pewno wybrańcem.

  10. Lynn Driscoll
    23:26 w dniu 05 luty 2013

    Chcę tylko, by odpowiadać na niektóre z informacji zawartych w tym artykule. Pracuję w Biurze Radcy Prawnego i pracował z Dagmar, gdy pracował tam jako koordynator prawny w niepełnym wymiarze godzin nie był radcą prawnym. Chociaż Dagmar studiował prawo nigdy nie został przyjęty jako prawnik lub praktykowane jako jeden w Niemczech, czy w innym miejscu. Jestem pewien, Dagmar będzie więcej niż chętnych, aby to potwierdzić. Jest tylko jeden radca prawny w Europie Obszaru Kościoła i że jest curerently David Colton. Radca prawny w Kościele jest starszy Lance Wickman.

Dodaj komentarz

SEO Powered by Platinum SEO z Techblissonline