14 września 2011 przez admin

10 komentarzy

Nigdy sam na sam z Ewangelii

Nigdy sam na sam z Ewangelii

Adeline i Véronique Defranchi

W skrócie

Francuskie siostry Véronique i Adeline zarówno kredytowych ich matki z ich miłości do muzyki i fakt, że oboje zarabiają na życie muzyką. Zarówno w stanie wolnym, doceniają spełnienia, które pochodzi od interakcji z tak wielu dzieci, a jednocześnie możliwość mieć wpływ na młode życie. Mają też wpływ na ich matki, która ich obchodzi w ich domu. Ich hojność ducha i chęć do zaangażowania się głęboko z innymi przyczynia się do ich bogatej korzystania w pełni produktywnego życia. Zobacz wersję francuską tutaj.

Powiedz mi, jak to jest być podniesiona w Kościele we Francji.

Adeline: Nasi rodzice przekształcone kilka lat przed naszym narodzeniem.

Véronique: W latach sześćdziesiątych.

Adeline: Tak, tak, urodziliśmy się do Kościoła, i od razu miał korzyści z religijnej edukacji-to było cudowne. Podobało nam się chodzić do kościoła, jesteśmy bardzo zadowoleni z uczestnictwa w działaniach i programach. Byliśmy bardzo zaangażowani.

Adeline

Véronique: Bardzo. Nasi rodzice nigdy nie mieli zmusić nas do robienia rzeczy; my je spontanicznie, ponieważ jesteśmy bardzo zadowoleni. Podobało nam się seminarium i instytutu. Nie chce iść do kościoła po prostu nie był to problem.

Dlaczego uważasz, że to przyszło tak łatwo?

Adeline: Przede wszystkim, mieliśmy dość nietypową matkę, że nie była osobą, aby wymusić na nas religii, a ona nie była o niej albo fanatycznie, więc czuliśmy się bardzo swobodnie wybrać. To nie był albo styl naszego ojca. Myślę, że być może istnieje coś takiego jak łaska od Boga; jest to dar, który przyszedł tak naturalnie.

Véronique: A może także spuścizna po naszych przodkach. Jesteśmy potomkami protestanckiej gałęzi. Byli Hugenotów, którzy walczyli o prawo do życia swoją wiarę, i być może w sposób dali nam dziedzictwo wiary. Można się zastanawiać, dlaczego mój ojciec przyjął ewangelię (był pierwszym w rodzinie), i myślę, że to z powodu tego religijnego dziedzictwa, które, misjonarze zapukali do naszych drzwi, był gotowy. On nie był praktykującym protestantem, mimo że został wychowany być, więc to musi być coś-coś w powietrzu!

Masz zarówno serwowane misje. Co przyniósł w tym pragnieniu?

Veronique

Adeline: Po pierwsze, wszystkich naszych braci służył na misji. Mamy trzech braci; Najstarszy dawać przykład, a inni po. Véronique zawsze mówił o służbie misji, i był rodzaj małego jednego oglądania. Nie czułem żadnego rodzaju presji iść, bo wszyscy to zrobił, ale w końcu chciałem służyć na misji, jak również. Jestem pewien, że przykłady mojego rodzeństwa odegrała rolę, i były wszystkie historie misji powiedzieli, kiedy wrócił do domu. Chciałem doświadczyć też.

Véronique: I służył w Nowej Kaledonii, tej samej misji, jak mój starszy brat, który zostawił na kilka lat przed, i to było bardzo wzbogacające doświadczenie. Kochałem obsługujących ten naród tak wiele różnych grup etnicznych i wiele się nauczyłem. To jest coś, czego nigdy nie będziesz żałować, a ja nadal korzystają z tego dziś; co dowiedziałem się na mojej misji nadal błogosławi moje życie teraz.

Adeline: A do zabawnej historii, Véronique chciałem pójść do chłodniejszego, kraju anglojęzycznego, a ona znalazła się w Nowej Kaledonii; i zdecydowanie nie chcą pozostać w misji frankofońskiej, i został wysłany na misję w Brukseli, Belgia. Ale Pan zna nas lepiej niż my sami siebie, i to okazało się być bardzo wzbogacające doświadczenie, zwłaszcza, że ​​wróciłem do mojego miejsca urodzenia, w północnej Francji, i stwierdził, członków nie widziałem od lat. Było bardzo ciepła atmosfera i ludzie, serwowane były wspaniałych ludzi i kocham moją misję. To w tym czasie, że naprawdę rozumianej Ewangelii istotną rolę w moim życiu. To nie tylko niektóre dobra rzecz-jest to niezbędne, a bez ewangelii jestem niczym.

Teraz jesteś zarówno nauczycieli muzyki. Dlaczego?

Véronique: Dobrze, że to z powodu matki.

Adeline: Dzięki!

Veronique i Adeline z braćmi

[Śmiech]

Véronique: Tak, dzięki niej. Jest to swego rodzaju połączenie tych dwóch, bo jest zawodowym muzykiem. Otrzymała dyplom z fortepianu Konserwatorium w Rzymie. To było zawsze bardzo ważną częścią jej życia, a ona walczyła o każdy jej dzieci do nauki muzyki i uczyć się instrument.

I to naprawdę wymaga dużo odwagi, bo z dziećmi, są chwile, kiedy nie chcą ćwiczyć czy cokolwiek. Moja matka zawsze walczył, abyśmy nadal; ona ma nam do naszych lekcji, a na koniec wszyscy otrzymali stopnie muzycznych. Z jej pięciorga dzieci, trzy z nich grać lub uczyć muzyki na życie, a drugi zrobił to profesjonalnie przez chwilę.

Adeline: I szczerze mówiąc to nigdy nie było pytanie, czy nie chcieliśmy robić muzykę. To było jak oddychanie, jedzenie, czy picie; po prostu musieliśmy zrobić muzykę! I jestem zadowolony, bo naprawdę kocham moją pracę. Uwielbiam uczyć i nie żałuję w ogóle fakt, że w pewien sposób moja matka dokonała wyboru dla mnie.

Véronique: Jest to także praca, która pozwala mieć dużo wolnego czasu i elastyczne godziny i autonomii, które nie muszą mieć w innym fachu z szefem zawsze nadzór cię. Prowadzę własną klasę, a na górze, że to jest tak przyjemne być z dziećmi.

Adeline: Tak, ludzki kontakt z uczniami i co może im przynieść wykracza poza tylko ucząc się grać na instrumencie. Czasami to pomaga uczniom, którzy mają problemy rodzinne lub stresu w ich życiu; czasem prawie działać jako terapeuta. Jeden z moich dorosłych studentów powiedział mi, że zaczął grać na fortepianie w czasie w jej życiu, kiedy przechodziła bardzo trudny okres, i że muzyka pomógł jej wydostać się z niego.

Veronique

Véronique: Możemy mieć także wpływ na ich zaufanie - oczywiście, nigdy nie mogą zastąpić rodziców, ale profesor ma uprzywilejowane stosunki z dzieckiem, bo czasami dziecko jest w konflikcie z rodzicami. Są to trudne czasy w okresie dojrzewania i profesor może być osoba trzecia. Profesor jest mistrzem, dla których dziecko ma szacunek iz kim mogą ustanowić szczególne stosunki. Możemy pomóc dzieciom przejść przez trudne czasy z muzyką i dzięki zachęcie i wsparciu możemy je dać.

I żadne z was nie są w związku małżeńskim.

Véronique: Nie, nie są małżeństwem.

Adeline: Jeszcze nie!

[Śmiech]

W Kościele mówimy dużo o znaczeniu rodziny. Ci są dwie siostry, które mieszkają razem. Jak wystąpić pojęcie rodziny w tej chwili?

Véronique: Po pierwsze, i to może być nieco nietypowe-EMC oferuje nigdy nie był sam. Zawsze był otoczony przez ludzi, czy to było nasi rodzice, którymi zakonserwowane, gdy byli chorzy (a my wciąż dbając o nasze matki), lub rodziny. Nasi bracia mieli dzieci, więc nie są siostrzenice i siostrzeńcy. Mimo, że jesteśmy jednym, jesteśmy rodziną.

Adeline

Adeline: Tak, i to była przyjemność. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy dużą rodzinę, mieć siostrzenice i siostrzeńców, że adorujemy; to pozwoliło nam do opieki nad dziećmi od dzieciństwa poprzez dorosłość, mają szczególne stosunki z nimi, jak i dla nas, to było ogromne błogosławieństwo.

I to naprawdę sprawia, że ​​myślisz o tym, jak Pan zawsze ciągnie coś pozytywnego z sytuacji, które wydają się "negatywne" lub trudne. To prawda, że ​​nie mamy mężów i dzieci, ale z drugiej strony, mieliśmy czas, aby w czasie opieki nad rodzicami, czas do opieki nad naszymi braćmi czasem, czasu, aby dbać o nasze siostrzenice i siostrzeńców, więc 've miał okazję podzielić się nasz czas z całej naszej rodziny, która jest coś, czego nie mógł zrobić, jeśli mieliśmy rodzin naszych.

Véronique: A w Kościele też. Byliśmy liderami w organizacji Młodych Kobiet; mamy organizowane obozy, młodych dorosłych i dorosłych, jedno konferencje wyjazdy Temple (Od redakcji: świątynia stawka przypisana jest w Madrycie, Hiszpania).

Adeline: A Główny. A poza tym wszystkim, mamy też przyjaciół, członków Kościoła, którzy są dla nas jak rodzina. Mamy wspaniałe stosunki z tych osób, które wykraczają poza tylko przyjaźni.

A także spędzają dużo czasu ze studentami.

Véronique: Tak. Jesteśmy otoczeni przez dzieci-może my po prostu nie dorósł! (. Śmiech) Mamy nie wieku; nadal jesteśmy stale z dziećmi.

Duża część twojego życia jest poświęcony opiece nad matką; mieszka z tobą i być jej pierwotnych opiekunów od lat. To nie zawsze jest łatwe. Jak sobie radzisz?

Adeline: Nasza matka była przykładem dla nas w ten sposób, bo była zawsze bardzo zaniepokojony jej rodziny. Dbała o swoją matkę, i nigdy nie przyszło jej do głowy, aby myśleć "Dobrze, dobrze, że teraz mam własną rodzinę, reszta mojej rodziny nie jest już moja odpowiedzialność." Wcale nie. I zawsze, nawet wtedy, gdy wyszła za mąż, była zaniepokojona dla rodziców i jej braci dobrobytu. Myślę, że odziedziczył, że od niej.

Ludzki kontakt z uczniami i co może im przynieść wykracza poza tylko ucząc się grać na instrumencie.

Była również bardzo kochająca matka, mimo że to, co może wywołać silną osobowość. Poświęciła wiele, a ona była bardzo hojna kobieta. Mój tata często mówią mi, że to "test" ją, gdy jadła coś wiedział, że naprawdę lubi. Pytał, czy ona, że ​​mu kęs, kiedy nie było tylko trochę w lewo, a ona nigdy nie odmówił raz!

Wreszcie, rzeczy po prostu wypracować tak, że jesteśmy w stanie dbać o nią, a my jesteśmy zadowoleni. Przez chwilę miała być w domu na odpoczynek: po śmierci naszego ojca, że ​​dbał o nią przez siedem lat i wszystko ma dość skomplikowane, bo nie mógł znieść, aby pozostać w spokoju, podczas gdy byliśmy w pracy, więc musiałem udać się do odpoczynek w domu. Po kilku latach wyraziła pragnienie, aby wrócić z nami. Było dużo ustawić, ponieważ wraz z wiekiem ona stać się bardziej skomplikowane w pielęgnacji, ale odczuwalne, że powinna wrócić. Minęło kilka miesięcy i teraz rzeczy poszły bardzo dobrze. Czuję się w pokoju. Konieczności jej wrócić do życia z nas było to, co potrzebne do zrobienia.

Veronique

Véronique: I myślę, że to całkiem normalne, po tym wszystkim nasi rodzice zrobili dla nas. Są pod opieką dla nas, oni siedzieli do późna w nocy, więc wydawało się normalne, że gdy nadejdzie czas, że są zmęczeni i potrzebne dzieciom, weszliśmy i role były odwrócone. To naturalny porządek rzeczy, i zostaliśmy pobłogosławieni i pomógł. Zawsze byliśmy w stanie znaleźć sposób, aby wszystko wyszło. Zrobiliśmy to z obowiązku, ale także z miłości, po tym wszystkim, co zrobiliśmy z naszą matką możemy nie tylko zrobić dla innych!

W końcu czujemy się tak błogosławiony być członkami Kościoła, i nie wiem, co zrobiliśmy na to zasługują, ale musimy zrobić coś dobrego! Mając ewangelię jest takie advantage- o kierunek w naszym życiu, wiedząc, gdzie idziemy, po co tu jesteśmy, i to pomaga nam w trudnych czasach, daje nam nadzieję i wsparcie do pokonania, co może się zdarzyć. W Ewangelii jest "idealny" model rodziny, ale na zewnątrz, że istnieje wiele różnych sytuacji: można być wdową, możesz być rozwiedziony, możesz mieć dzieci, którzy opuścili Kościół, różnego rodzaju sytuacjach, gdy w rzeczywistości jest to nie tak jak idealnego modelu. Ale nawet jeśli nie jesteśmy w takiej sytuacji, że to ważne, aby utrzymać idealny model. Nawet jeśli nie wszystko idzie tak, jak chcesz w życiu, to jest w porządku; musimy tylko przestrzegać przykazań i jeśli jesteśmy sprawiedliwi Ojciec Niebieski pomaga nam i możemy mieć w pełni produktywnego życia.

Niezależnie od sytuacji może być, jeśli będziemy stosować zasady ewangelii będziemy mieć produktywne życie, a to, co jest ważne. Wtedy wszelkie dostosowania, które muszą być wykonane będzie później. Ale tylko dlatego, że jesteś wolny, nie oznacza, że ​​nie może niczego osiągnąć, i że nie mamy misję i rolę do spełnienia na ziemi.

Są pod opieką dla nas, oni siedzieli do późna w nocy, więc wydawało się normalne, że gdy nadejdzie czas, że są zmęczeni i potrzebne dzieciom, weszliśmy i role były odwrócone.

Istnieje wielkie rzeczy, które możemy zrobić i byłoby głupio przegapić, bo siedzimy w domu tarza w użalania się nad sobą. A przede wszystkim, nigdy nie czułem się sam na sam z Ewangelii. Kiedy jesteś otoczony przez rodzinę, przez członków Kościoła (nawet jeśli nie są one rodziny, członkowie stają się nasze rodzinne), a gdy masz Ducha Świętego z tobą, nigdy nie jesteś sam. To uczucie, że po prostu nigdy nie doświadczył.

Adeline

Adeline: I każdy z nas ma swoje miejsce w Kościele Chrystusa. W Stowarzyszeniu Pomocy lub w innym miejscu, nigdy nie czułem się tak, jakbym nie należał, bo nie pasuje do formy rodziny rdzeń. To prawda, że ​​każdy z nas ma inne życie, i każdy z nas śledzić ścieżkę w życiu, że nie muszą wybierać. "C'est la vie", i po prostu trzeba się z tym pogodzić. Nawet, jeśli nie otrzymaliśmy pewne błogosławieństwa, otrzymaliśmy tak wiele innych błogosławieństw, że byłoby bardzo niewdzięczny tylko zobaczyć to, czego nie ma. Mamy bogate życie. Czasem z prób, na pewno, i to nie zawsze jest łatwe, ale Pan daje nam wszystko, czego potrzebujemy do pokonania prób życia, a Ewangelia daje nam tak wiele radości.

Zobacz wersję francuską tutaj.

W skrócie

Véronique Defranchi

Veronique

Lokalizacja: Talence, Francja

Wiek: 47

Stan cywilny: kawaler

Zawód: nauczyciel muzyki

Szkoły uczęszczanej: Bordeaux Conservatory

Języki używane w domu: francuski

Ulubiona Hymn: "Wytrwajcie With Me:" Tis Eventide "

Adeline Defranchi


Lokalizacja: Talence, Francja

Wiek: 42

Stan cywilny: kawaler

Zawód: nauczyciel muzyki

Szkoły uczęszczanej: Bordeaux, Tuluzie i Poitiers Ogrody zimowe

Języki używane w domu: francuski

Ulubiona Hymn: "Miłość nasz Zbawiciel"

Wywiad produkowane i tłumaczone przez Lydia Defranchi . Zdjęcia przez Lydia Defranchi.

10 komentarzy

  1. Lydia
    11:52 w dniu 14 września 2011

    To był wspaniały siedzi z Adeline i Véronique, rozmawiając z nimi naprawdę odnowione moje poczucie dumy rodziny.

  2. Georgine
    14:42 w dniu 14 września 2011

    Defranchi zawsze!
    Miłość od n ° 9!

  3. Stéphanie Biały
    02:41 w dniu 15 września 2011

    Magnifiques CES Defranchi! Très beau témoignage et très literatura zdjęć! Quel bel Exemple de vie! Je suis bien contente de vous connaître et de vous avoir dans ma vie!
    Je vous aime!
    Bisous!
    Stéphanie

  4. Jennifer
    16:14 w dniu 20 września 2011

    Dziękuję za rozmowę. Byłem tak wyniesiona i pod wrażeniem. Twoje uśmiechy ogrzewa moje serce. Czuję się tak podłączony do was przez waszych zeznań i wiary. Niech Pan wam błogosławi. Mogę powiedzieć, że błogosławić życie tak wielu.

  5. Erin
    13:08 w dniu 09 października 2011

    Dziękuję za piękne, inspirujące rozmowy. Jestem harfistka też. I cieszył wysłuchaniu przykład matki pomaga wam z muzyką.

  6. Pastor Piotr Palani
    05:22 w dniu 21 października 2011

    pls.pray dla naszych dzieci sierocińca w Indiach

  7. Yasmeen
    08:29 w dniu 18 grudnia 2011

    Byłem tak błogosławiony studiować na fortepianie z panią Adeline.
    Poszedłem do Francji przez 5 miesięcy, a ja miałem 10 lub 11 lekcje z nią.
    Ale zostawiła ogromny wpływ na mnie.
    Pani Adeline jest niezwykle kochający, cierpliwy, i radosny.
    Ona jest tak wyjątkowy.
    Dziękuję jej za wszystko, co zrobił. Ona zawsze będzie w moim sercu i umyśle.
    MIŁOŚĆ

  8. Digger
    13:42 w dniu 05 stycznia 2012

    Inteligentna odpowiedź - nie BS - co sprawia, że ​​zmiany plasaent

  9. Yay, wywiad «cartwheeling do ołtarza
    15:46 w dniu 28 czerwca 2012

    [...] To się: mój pierwszy wywiad dla mormonów Women Project. [...]

  10. Kobiety w mojej rodzinie «cartwheeling do ołtarza
    15:46 w dniu 28 czerwca 2012

    [...] Proszę, sprawdź wywiad zrobiłem z nich w ciągu tego lata. To warto przeczytać, a zobaczysz, trochę [...]

Dodaj komentarz

SEO Powered by Platinum SEO z Techblissonline